Za 10 groszy
   Imieniny: Marka, Elżbiety, Grzegona
   STRONA GLÓWNA    ARTYKULY    OGLOSZENIA DROBNE    FORUM    GALERIA ZDJEC    KATALOG WWW    LOGOWANIE    REJESTRACJA  
  MENU
· Artykuły
· Dopisz Artykuł
· Ogloszenia drobne
· Reklama
· Katalog WWW
· System punktowy
· Twoje konto
· Zaproś sąsiada
· Szukaj w serwisie
· Listy maillingowe
· Giełda podręczników
· Kalendarz wydarzeń
· Galeria zdjęć
· Wwwizytówki
· Kontakt, pytanie

Moja dzielnica:
· Mapa dzielnicy
· Rozkład jazdy ZTM
· Książka telefoniczna

Zdjęcia Satelitarne:
· Omap
· Google
· Kolejka w Urzędzie Dzielnicy Bemowo

Usługi:
· Webdesign

  WWWIZYTÓWKI
Wojskowa Akademia Techniczna

Opieka kardiologiczna przez telefon 24h

Zamów Wwwizytówkę....

  KTO JEST ON-LINE?
Witaj, Gość
Pseudonim
Hasło

Zarejestruj się.
Jako użytkownik serwisu możesz więcej, np. zobaczysz kto jest on-line, ilu jest użytkowników, ...

Z Gazety Wyborczej/Stołecznej


Przeszukaj ten temat:   
[ Wróć na stronę główną | Wybierz nowy temat ]


KLIENCI UTOPIENI W ZŁOTYM STAWIE !
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

Znowu niesłowny deweloper - blisko stu klientów spółki Maripol na lodzie. Po roku firma ogłosiła, że rezygnuje z inwestycji. To dla ludzi cios, bo ceny mieszkań w Warszawie rosną z miesiąca na miesiąc. Niektórzy mogą stracić nawet 100 tys. zł

Tomasz Pohorecki, niedoszły klient firmy Maripol- Jesteśmy zrozpaczeni - mówią byli klienci Maripolu, którzy zarezerwowali mieszkania na osiedlu Złoty Staw przy Górczewskiej. Wpłacili po 5 tys. zł i teraz nie bardzo wiedzą, co począć.

Takich jak oni jest coraz więcej, a liczba skarg na deweloperów rośnie z dnia na dzień. - Codziennie zgłasza się do nas kilkadziesiąt osób - oblicza Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów. - Jeden pracownik przez cały dzień zajmuje się już tylko deweloperami. Są silniejszą stroną, bo na rynku mieszkaniowym popyt jest większy niż podaż. Umowy rezerwacyjne nic nie znaczą, najprawdopodobniej deweloperzy rezygnują z nich po to, by zyskać na czasie i na cenie.

"Gazeta" opisywała niedawną głośną sprawę spółki Pirelli Pekao Real Estate. Ta w sierpniu uznała, że nie będzie dłużej honorować ani rezerwacji, ani zapisanych w nich cen z końca poprzedniego roku. Klienci firmy byli wściekli.

A ceny szaleją

Nic dziwnego, bo ceny mieszkań w Warszawie szaleją. Wiosną mieszkania przy Górczewskiej kosztowały po 4-4,7 tys. zł za m kw. Dziś firmy budujące w tej okolicy sprzedają mieszkania najtaniej po 5,3 tys. zł, a w większości po blisko 6 tys. zł.

- Dopóki nie ma umowy przedwstępnej, prawnie deweloperowi trudno coś zarzucić - przyznaje Tomasz Pohorecki, jeden z poszkodowanych przez Maripol. Obliczył, że teraz za 70-metrowe mieszkanie będzie musiał zapłacić ok. 100 tys. zł więcej. - Jeszcze w sierpniu słyszeliśmy zapewnienia, że pozwolenie na budowę będzie wkrótce gotowe. Wtedy można byłoby podpisać u notariusza umowy.

Nic takiego jednak się nie stało. Zamiast podpisywać z klientami akty notarialne, Maripol ogłosił, że rezygnuje z inwestycji.

- Podejrzewamy, że wkrótce zacznie się tam budowa - mówią rozczarowani klienci dewelopera. - Tyle tylko, że teraz firma będzie sprzedawać mieszkania nowym osobom już po wyższych cenach, które zmieniają się przecież z miesiąca na miesiąc.

Dostaną rabat, ale na co?

- Wiem, że to tak wygląda, bo głośno było o podobnych sytuacjach, gdy firmy rezygnowały z rezerwacji, żeby więcej zarobić. Ale u nas jest inaczej - zapewnia Paweł Arabas, szef projektu Złoty Staw w Maripolu. I przekonuje, że inwestor naprawdę zrezygnował z inwestycji. Nie będzie jej też przy Górczewskiej prowadzić żadna spółka powiązana z Maripolem. Powodem takiej decyzji jest to, że już rok trwają zabiegi o pozwolenie na budowę. A to za długo - spółka liczyła, że załatwi formalności szybciej. Tymczasem protestowali sąsiedzi osiedla, projektanci musieli obniżyć budynek. Teraz pozwolenie nie może się uprawomocnić, bo pojawiły się kolejne protesty. Zajmuje się nimi wojewoda.

- Wiemy, że ceny mieszkań poszły w górę. Dlatego chcemy zrekompensować naszym klientom tak długi czas oczekiwania. Myślimy o 5-procentowym rabacie na mieszkania w innych lokalizacjach - proponuje Paweł Arabas. Niestety, dziś nie może powiedzieć, o jakie konkretnie inwestycje chodzi. Klienci mieliby się o nich dowiedzieć wiosną.

Tymczasem każdy miesiąc jest na wagę złota. Bywa, że deweloperzy zwlekają z podpisywaniem umów wstępnych z klientami, choć mają pozwolenia na budowę i prowadzą prace. Jak Mostostal Technika. Spółka buduje w Wawrze osiedle Poezji Etap II. Budowa trwa od czerwca, ale sprzedaż zacznie się dopiero w grudniu. Jak się dowiadujemy w biurze obsługi klienta, dziś ceny zaczynają się od 4,5 tys. zł za m kw., ale w momencie podpisywania umów wstępnych będą waloryzowane.

Gazeta Wyborcza
--------------------------------------------------------------
Opublikowany przez: admin
21-10-2006 o godz. 20:57:51 [odsłon 3276]
(Czytaj więcej... | 160 komentarze | Wynik: 3)

BRYGADZIŚCI - GÓRĄ!
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

Pod naciskiem mieszkańców radni Bemowa wycofali wniosek do ratusza o zmianę nazwy ulicy Brygadzistów
Nowym patronem małej uliczki na Jelonkach miał zostać ks. Jan Zieja - kapelan Szarych Szeregów i Armii Krajowej, jeden ze współtwórców Komitetu Obrony Robotników. Taką decyzję radni podjęli w lipcu na wniosek komitetu mieszkańców skupionego wokół parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. - Ludzie pragnęli uczcić pamięć ks. Ziei, człowieka bardzo zasłużonego dla Polski i inicjatora budowy pierwszego kościoła na Jelonkach - mówi ks. Stefan Zambrzuski, proboszcz parafii pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.

Jednak większość lokatorów domów przy ul. Brygadzistów zaprotestowała przeciwko zmianie nazwy ulicy. Na wczorajszej radzie pojawiło się ponad 20 osób, które głośno wyrażały swoją dezaprobatę w tej kwestii.

- Nikt nie pytał nas o zgodę, zdecydowano za naszymi plecami - krzyczeli.

- Poniesiemy bardzo duże koszty wymiany dokumentów, pozwoleń, wszystko będzie się ciągnęło miesiącami. Jeżeli ks. Zieja był rzeczywiście tak zasłużonym człowiekiem, niech zostanie patronem którejś z nowych ulic - stwierdził Grzegorz Niewierski, jeden z protestujących mieszkańców.

- Zostaliśmy wprowadzeni w błąd, powiedziano nam, że wszyscy mieszkańcy są za zmianą nazwy ulicy- tłumaczyli się radni. Pojawiły się nawet głosy, że lista z podpisami osób popierających nową nazwę została sfałszowana. Ostatecznie radni przegłosowali wycofanie z komisji nazewnictwa urzędu miasta wniosku o zmianę nazwy ulicy Brygadzistów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
--------------------------------------------------------------
Opublikowany przez: admin
29-09-2006 o godz. 14:54:17 [odsłon 1933]
(Czytaj więcej... | 57 komentarze | Wynik: 0)

PARKING BEMOWSKIEGO CENTRUM KULTURY NA CUDZEJ ZIEMI !!!
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

Na cudzym gruncie i wbrew woli mieszkańców burmistrz Bemowa buduje parking dla gości ośrodka kultury

Jeszcze niedawno był tu trawnik i drzewa. Teraz mieszkańcy ul. Budy 7 na Górcach protestują przeciw budowie dzielnicowego parkingu na ich ziemiInwestycja idzie pełną parą. Zerwano warstwę ziemi ze świeżo posadzonymi drzewami i trawą, ekipa kładzie już krawężniki. Za miesiąc wszystko ma być gotowe. Parking na 200 miejsc ma służyć gościom Bemowskiego Centrum Kultury, które otwarto i poświęcono w marcu. Teraz przydałyby się dodatkowe miejsca postojowe, bo w środku jest sala widowiskowa na ok. 200 osób. Władze dzielnicy znalazły rozwiązanie. Dogadały się z władzami spółdzielni mieszkaniowej. Za plecami mieszkańców, którzy są współwłaścicielami nieruchomości.

- Na naszym gruncie i bez naszej zgody buduje się parking - mówią mieszkańcy dziewięciokondygnacyjnego bloku przy ul. Budy 7 na Górcach. - A my mieliśmy tu zieleń i za ten teren płacimy.

Ludzie obliczają, że 80 proc. z 90 lokatorów spółdzielni ma akty notarialne. A w nich zapisano, że są właścicielami mieszkań, które budowała Spółdzielnia Mieszkaniowa "Wola" i współużytkownikami dużej działki pod budynkiem i wokół niego. Część nieruchomości zajmuje droga dojazdowa do budynku, część - miejsca parkingowe i altana śmietnikowa. Jest też zieleń i osiedlowe latarnie. Pan Józef wylicza, że na niego wypada 170 m kw. Na sąsiadkę - 150 m kw. ziemi. - Jak można nie liczyć się z naszym zdaniem? - pytają zbulwersowani sąsiedzi Centrum Kultury. - Przecież to nas wszystkich należało pytać o zgodę, a nie prezesa spółdzielni. Nie tylko do spółdzielni należy teren.

Wiceburmistrz Bemowa Stanisław Pawełczyk odpowiada w dzielnicy za inwestycje. Dlaczego buduje parking na cudzym terenie? - Dostaliśmy na to zgodę zarządu spółdzielni. Owszem, są tam wydzielone mieszkania i podpisane akty notarialne, ale wspólnota jeszcze nie powstała. Dlatego terenem dysponuje zarząd spółdzielni.


Więcej: Gazeta Wyborcza
--------------------------------------------------------------
Opublikowany przez: admin
22-09-2006 o godz. 08:26:06 [odsłon 2539]
(Czytaj więcej... | 134 komentarze | Wynik: 0)

SAMOOBSŁUGOWE KASY W AUCHAN!
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

A to zagada do klienta, a to mu parę słów napisze - trzeba cały czas pilnie podążać za jej wskazówkami. W hipermarkecie Auchan na Woli pojawiły się samoobsługowe kasy

Na razie w sklepie są cztery takie kasy. Podczas moich zakupów czynne były tylko dwie, ale czuwało przy nich pięcioro pracowników. - Jedna osoba monitoruje kasy, a przy każdej jest też hostessa, która pomaga klientom oraz ochroniarz - wyjaśnia Dorota Patejko, rzeczniczka Auchan.

Pomoc rzeczywiście może być potrzebna. Kasa raz do klienta mówi, innym razem wyświetla mu polecenie na ekranie. Trzeba cały czas uważać. Ma też inne wymagania - do końca podliczania rachunku nie wolno zdjąć z uchwytów żadnej siatki wypełnionej zakupami, a miejsce jest na trzy siatki.

- A co by było, gdybym kupiła np. 15 lub choćby pięć kołder? - pytam rzeczniczkę.

- Te kasy powstały z myślą o tych, którzy kupują niewiele: bułkę, serek, sok. Być może gdyby klient miał za duże zakupy, zostanie poproszony o przejście do innej kasy - odpowiada.

Żadnej zapełnionej siatki nie wolno przełożyć do koszyka, bo inteligentna kasa przez cały czas kontroluje też wagę zakupów. To, co wynika z odczytania kodu kreskowego, musi się zgadzać z tym co w siatce. Gdyby np. klient zechciał już po zważeniu dołożyć sobie banana czy jabłko, kasa to wykryje.

Płacić można różnymi rodzajami kart albo gotówką. Gotówką jest prościej - wystarczy włożyć w "paszczę" banknoty lub bilon, a kasa "wypluje" resztę i jeszcze głośno przypomni, żeby ją zabrać. Natomiast przy płaceniu kartą asysta pracownika jest niezbędna - to on musi wsunąć ją do terminalu i sprawdzić, czy jest akceptacja.

- Podoba mi się ta zmiana, ale może bardziej dlatego, że to jakaś atrakcja, coś nowego. Gdybym się spieszyła, pewnie skorzystałabym z tradycyjnej kasy - śmieje się klientka Katarzyna Jurgiel.

Więcej: Gazeta Wyborcza
--------------------------------------------------------------
Opublikowany przez: admin
22-09-2006 o godz. 08:25:15 [odsłon 7948]
(Czytaj więcej... | 130 komentarze | Wynik: 4)

ZAKAZ LOTÓW Z BEMOWA DLA SAMOLOTÓW BEZ CERTYFIKOWANYCH SILNIKÓW!!!
Z Gazety Wyborczej/Stołecznej Autor: geoda

Samoloty z silnikiem bez atestu nie powinny latać z lotniska na Bemowie - stwierdziła komisja wypadków lotniczych po niedzielnej katastrofie awionetki
Wczoraj przewodniczący komisji Edmund Klich wysłał w tej sprawie pismo do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Okazało się bowiem, że ultralekki samolot gemini, który w niedzielne popołudnie rozbił się na środku ul. Marymonckiej, nie miał certyfikowanego silnika, czyli takiego, którego producent bierze pełną odpowiedzialność za jego sprawność.

Właśnie awaria silnika była prawdopodobną przyczyną wypadku, w którym zginął pilot instruktor i jego uczeń. - Wiemy, że w momencie zderzenia z ziemią śmigło się nie kręciło, a więc silnik już nie pracował - powiedział "Gazecie" Edmund Klich. Dodaje, że wiele aeroklubów decyduje się na kupno silników bez certyfikatu, bo są dwukrotnie tańsze. Przepisy lotnicze wprawdzie dopuszczają je do użytku, ale w instrukcji producent zastrzega, że taki silnik może przerwać pracę i pilot powinien być przygotowany do lądowania awaryjnego.

Zakaz lotów maszynami bez certyfikatów z lotniska na Bemowie obowiązywałby do odwołania. Wczoraj minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn obiecał, że resort zajmie się sprawą przelotów szkoleniowych nad miastami i obszarami turystycznymi. Minister planuje skontaktować się w tej sprawie z Urzędem Lotnictwa Cywilnego.

Jego rzecznik Wojciech Gil twierdzi, że Urząd od dawna rozważa ograniczenia na bemowskim lotnisku. - Pozostałoby tam lotnictwo sanitarne, policyjne i ratownicze. Samoloty aeroklubowe przeniosłyby się w inne miejsce. Dokąd? Tego jeszcze nie wiadomo. Przychylamy się do głosów mieszkańców, którym ono przeszkadza - mówi Wojciech Gil.

- Niedzielny wypadek najlepiej obrazuje, jakie zagrożenie czyha na nas i nasze domy. Znów pojawia się pytanie: co samolot robi nad miastem?! - oburza się Lech Kiełczewski z Komitetu Społecznego ds. Likwidacji Zagrożenia Lotniczego nad gminą Warszawa Bielany, który trzy lata temu wywalczył zmianę trasy lądowania na Bemowie. Lotnicy nie rozumieją pretensji mieszkańców: - Lekkie samoloty mają tylko około 80 koni mechanicznych i powodują znacznie mniej hałasu niż motocykl - oponuje Krzysztof Krawcewicz, redaktor naczelny "Przeglądu Lotniczego - Aviation Revue". Jego zdaniem niebezpieczeństwo dla lotników stwarza wydłużona trasa lądowania, zgodnie z którą pilot musi zatoczyć krąg nad połową miasta.


Gazeta Wyborcza Karolina Kowalska
--------------------------------------------------------------
Opublikowany przez: admin
30-08-2006 o godz. 22:06:37 [odsłon 5057]
(Czytaj więcej... | 123 komentarze | Wynik: 3.66)

«poprzednia   1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14  następna»
  LINKI SPONSOROWANE

  BEMOWSKI KALENDARZ

Dodaj wpis »

  SZUKAJ
Google
Web bemowo.pl

  PODRĘCZNE INFORMACJE
Plan Bemowa-szukacz.pl
Mapa Warszawy-ulice

Zdjęcia satelitarne:
1. Google       2. Omap

Rozkład jazdy ZTM

Książka telefoniczna

Kolejka w Urzędzie Dzielnicy Bemowo


   STRONA GLÓWNA    KONTAKT    POLITYKA PRYWATNOSCI    FORUM    LOGOWANIE    REJESTRACJA  
LSI - LOKALNE SERWISY INFORMACYJNE
COPYRIGHT © 1999-2010

www.bemowo.pl | www.sadyba.waw.pl | www.targowek.pl | www.wawer.waw.pl | www.zoliborz.waw.pl
PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.07 sekund